Pawło Fyłypowicz (1891-1937)

(...)

I cóż jest rzecz Orfeusza?
Nie słowa lotne obłoki,
lecz moc, co piekło porusza
żywymi czyniąc opoki.

1921

Z ukraińskiego przełożył: A. Pomorski

Szanowny Panie Wojciechu, Mili Państwo,

Jestem ogromnie szczęśliwa, że nagroda Orfeusza stała się polską czytelniczą rzeczywistością, że spośród dziesiątków tomów wydanych w ostatnim roku, jest ten jeden, któremu patronował Konstanty Ildefons oraz syn Kaliope. To piękna jedność, którą każdy czytelnik poezji czuje i rozumie. Śpiewak i poeta tracki, o którym Konstatnty Ildefons rozmyślał w czasie dla siebie bardzo trudnym - w niewoli. I ślady tych rozmyślań o Orfeuszu notował. W swoim „Notatniku” zapisał przecież: „Boski śpiewak klucz znalazł do świata. Przecież świat jest w gruncie rzeczy pieśnią...”

Także cieszę się, że ta nagroda została wymyślona w Praniu i że wręczana jest w Praniu, miejscu dla K.I.G. tak ważnym, w którym napisał swoje najpiękniejsze i najbardziej znaczące u kresu życia utwory, w których świat nie przestawał być pieśnią. Pomimo wszystko.

Przez całe swoje krótkie życie Konstanty Ildefons był przekonany, że poezja jest przezwyciężeniem śmierci, że poezja płoszy śmierć. I to nie nie była metafizyka.

I jeszcze proszę pamiętać o jednym Gałczyńskim wyznaniu: Moja poezja to są proste dziwy ...

Niskie ukłony dla wszystkich Państwa, którzy myślą podobnie. Proszę mi darować nieobecność w czasie dzisiejszej uroczystości, ale nie opuszczają mnie fizyczne słabości, których nie są w stanie przegonić nawet dźwięki kitary Orfeusza.

Wasza Kira Gałczyńska.
Warszawa, lipiec 2012